Prawo do odprawy

currency-1065214__340-1Zdarzeniem prawnym powodującym powstanie prawa do odprawy jest przejście pracownika na emeryturę lub rentę. Za datę przejścia na emeryturę lub rentę uważa się datę rozwiązania stosunku pracy po uprzednim przyznaniu jednego z tych świadczeń, albo datę przyznania świadczenia, jeżeli nastąpiło ono po rozwiązaniu stosunku pracy na wniosek złożony w czasie zatrudnienia. Sam fakt spełnienia przez pracownika warunków uprawniających do renty lub emerytury nie jest więc wystarczający do nabycia prawa do odprawy emerytalnej lub rentowej. Najczęściej ustanie stosunku pracy oraz przejście na rentę lub emeryturę są zdarzeniami następującymi bezpośrednio po sobie. Niekiedy jednak pracownik nabywa prawo do świadczenia po pewnym czasie od daty ustania stosunku pracy, a więc zbieg tych zdarzeń nie ma miejsca. Nie musi to oznaczać zerwania związku, o którym mowa w art. 92 § 1 k.p.. Jak się podkreśla w orzecznictwie, związek między rozwiązaniem stosunku pracy a nabyciem prawa do emerytury lub renty może mieć charakter nie tylko przyczynowy (rozwiązanie stosunku pracy następuje dlatego, że pracownikowi przysługuje prawo do świadczenia), czasowy (rozwiązanie stosunku pracy zbiega się w czasie z nabyciem prawa do świadczenia niezależnie od przyczyny rozwiązania stosunku pracy), ale i funkcjonalny, gdy rozwiązanie stosunku pracy następuje wprawdzie przed ustaleniem prawa do świadczenia, ale przyznanie świadczenia jest konsekwencją sytuacji bezpośrednio poprzedzającej ustanie zatrudnienia.  Kodeks pracy zawiera normy jednostronnie bezwzględnie obowiązujące, od których dopuszczalne są odstępstwa na korzyść pracownika. Nie ma żadnych przeszkód do ustalenia w przepisach obowiązujących danego pracodawcę (układy zbiorowe pracy, regulaminy wynagrodzenia) korzystniejszych warunków nabywania przez pracowników prawa do odprawy emerytalnej lub rentowej, aniżeli określone przepisami Kodeksu pracy.

Poszkodowani w pracy

cog-790217__340Czasami zdarzają się różnego rodzaju nieszczęścia. Bywa, że sprawcą jest los, ale często jest to czyjaś wina. Rzadko zamierzona, chociaż i tak się zdarza.  Gdy zdarzy się tragiczny wypadek, osoby poszkodowane, nie dość że mają ogromne bezpośrednie problemy, to jeszcze najczęściej muszą zmierzyć się z bezdusznością urzędników i bezwzględnością systemu, który jest przecież o wiele silniejszy.  W przeważającej ilości przypadków, poszkodowani nawet nie wiedzą o możliwościach, których nie wykorzystali. Zamierzam przestawić w kolejnych artykułach przypadki zakończone częściowym, bo jednak smutnym sukcesem.  W 2005 roku, na strzeżonym przejeździe kolejowym, pociąg zmiażdżył samochód zabijając na miejscu kierowcę, który osierocił trójkę uczących się dzieci. Praktycznie biorąc, był jedynym żywicielem rodziny, jako że żona zajmowała się przede wszystkim domem i dorabiała w pobliskim sklepie za minimalną płacę.  Jego śmierć to nie tylko tragedia dla rodziny, ale również drastyczne pogorszenie sytuacji materialnej.  Czy w takiej sytuacji można jakoś sobie poradzić? Za granicą, a przede wszystkim w USA, gdzie prawo, a właściwie cały aparat prawniczy, są po stronie poszkodowanych, odszkodowania w takich przypadkach bywają ogromne. A w Polsce? Często nic albo kilka tysięcy na odczepnego. Zwłaszcza, że załamani ludzie nie mają siły na dochodzenie swoich praw, a nawet o nich nie wiedzą.  W tym przypadku sprawa trafiła przypadkowo w ręce specjalisty. Mimo to boje z PKP trwały ponad dwa lata. Podstawowym punktem obrony PKP, był sam fakt wjechania na przejazd. Jeśli wjechał i zginął, to znaczy że nie zachował należytej uwagi, czyli jego wina. To że szlaban był otwarty, pociąg zasłonięty przez budynek kolejowy, a nieświadoma nadjeżdżającego pociągu dróżniczka pokazywała wolny przejazd, to przecież sprawy drugorzędne.  Ostateczny wynik, jak na polskie warunki zakończył się spektakularnym sukcesem. Rodzina zabitego otrzymała 170.000 złotych odszkodowania. Czy to dużo? Bardzo dużo, gdy nie ma środków na życie. Bardzo mało, jeżeli uwzględnić to co utracone i nieprzeliczalne.  Czy była to trudna sprawa? – zwracam się do mecenasa Pawła Rybińskiego, który prowadził tą sprawę.  Jak każda sprawa tego typu na pewno trudna nie tylko z ludzkiego (śmierć człowieka jest zawsze trudna do zaakceptowania) ale również z prawniczego punktu widzenia. Trzeba bowiem precyzyjnie określić jakie wymierne finansowe skutki wiążą się z tego typu zdarzeniem dla rodziny zmarłego. Należy pamiętać, że precyzyjne ich wykazanie, w tym pogorszenia się perspektyw życiowych zony i dzieci zmarłego, pozwala w dalszej kolejności udowodnić swoje racje przed sądem i doprowadzić do zasądzenia odszkodowania.  Czy w porównaniu z innymi podobnymi sprawami kwota odszkodowania jest niższa, wyższa czy porównywalna?  Kwoty zasądzone w tym wypadku odpowiadają innym wypadkom z którymi miałem do czynienia. Można przyjąć, mówię to z własnej praktyki, kwoty odszkodowań zasądzanych z roku na rok ulegają zwiększeniu.  Jak Pan ocenia – czy wiele podobnych spraw mogło by dać o wiele większy efekt?  Zdecydowanie. Rośnie bowiem praktyka sadów w orzekaniu w takich sprawach. Jednocześnie ubezpieczyciele częściej uginają się przed groźbą procesu sądowego.  Czy nie uważa Pan, że wielu ubezpieczycieli czy winowajców wypłaca znacznie mniejsze odszkodowania niż powinni, ograniczając się do pokrycia wyłącznie bezpośrednich strat związanych z naprawą pojazdu?  Ponownie odwołam się do praktyki. Kwoty zasądzane są niejednokrotnie wielokrotnie wyższe niż oferowana przez towarzystwa ubezpieczeń w „pierwszym odruchu współczucia”.

Pełnomocnik w sprawie

breakfast-1147721__340Stało się – idę do sądu. Czy muszę korzystać z pomocy fachowego pełnomocnika? Jeżeli przykładowo mam zamiar wnieść skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego lub skargę konstytucyjną do Trybunału Konstytucyjnego, to czy mogę występować samodzielnie we własnym imieniu?  Czy w sytuacji, gdy zdecyduję się stanąć przed sądem i dochodzić swoich praw jest mi potrzebny adwokat? Na pierwszy rzut oka pytanie może się wydawać  niejasne. Jeżeli sobie życzysz to niech Ci adwokat pomaga, jak nie to nie. Sam decydujesz i …. zwykle sam płacisz.  Gdy jednak wczytamy się w polskie ustawy okaże się, że w pewnych przypadkach adwokat jest nam jednak niezbędnie konieczny. Za podstawowy przykład może posłużyć art. 87 prim par. 1 kodeksu postępowania cywilnego, zgodnie z którym w postępowaniu przed Sądem Najwyższym obowiązuje zastępstwo stron przez adwokatów lub radców prawnych. Oznacza to, iż do aby wnieść skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego musimy skorzystać z usług adwokata. Skarga kasacyjna przygotowana i podpisana we własnym imieniu przez zwykłego Jana Kowalskiego nie ma żadnych szans powodzenia – Sąd Najwyższy nie będzie jej rozpoznawał pod względem merytorycznym. Skarga konstytucyjna również musi zostać sporządzona przez adwokata. Jest to tzw. przymus adwokacki.  Trzeba jednak przyznać, iż przymus adwokacki jest w Polsce zakreślony dość wąsko. W większości postępowań strony mogą występować samodzielnie bez fachowego pełnomocnika. Z czego zatem wynika przymus adwokacki w tych kilku przypadkach, w których obowiązuje? Najprościej mówiąc, chodzi o to, aby przed sądami najwyższych instancji (Sąd Najwyższy, Trybunał Konstytucyjny, Naczelny Sąd Administracyjny) występowali profesjonaliści. Ma to usprawnić postępowanie i przyczynić się do lepszego działania wymiaru sprawiedliwości.

Nowoczesne usługi internetowe

apple-699319__340Zakupy przez Internet czy komunikatory internetowe to już dziś standard. Jednak katalog usług internetowych z dnia na dzień się powiększa. Portal internetowy www.lex-pol.pl umożliwia nam załatwienie spraw, które często kojarzą nam się z dużą konsumpcją czasu.     Zakupy przez Internet czy komunikatory internetowe to już dziś standard. Jednak katalog usług internetowych z dnia na dzień się powiększa. Portal internetowy umożliwia nam załatwienie spraw, które często kojarzą nam się z dużą konsumpcją czasu. Serwis ten bowiem daje nam szansę na to, byśmy bez wychodzenia z domu mogli skorzystać z pomocy prawnej. Co zyskujemy korzystając z portalu? Nie jest to tylko oszczędność czasu, ale pewność, że nasza sprawa zostanie załatwiona szybko oraz profesjonalnie. Portal internetowy udziela następującej pomocy prawnej: porad oraz opinii. Zapewne każdy z nas doświadczył tego, że prawo polskie jest skomplikowane, ale dzięki poradom prawnym udzielanym za pomocą serwisu, polskie prawo nie będzie już nigdy dla nas uciążliwe. Kolejną zaletą korzystania z internetowej usługi, jaką jest internetowa pomoc prawna jest oszczędność pieniędzy; usługi oferowane przez portal kosztują od 40 złotych + 22% VAT. Wycena usług oraz przygotowanie pism prawnych są bezpłatne. Porad udzielają doświadczeni specjaliści, którzy udzielą pomocy prawnej zarówno w kwestii prawa pracy, prawa rodzinnego, prawa administracyjnego, cywilnego, karnego oraz innych działów prawa.  Warto jeszcze dodać, że serwis internetowy jest bardzo przejrzysty, prosty w obsłudze. Prośbę o pomoc prawną, wysyłamy z zakładki odpowiednio „porady prawne” i „opinie prawne”. Na stronie internetowej znajdziemy również aktualności dotyczące zmian w poszczególnych gałęziach prawnych dla zainteresowanych. Jeśli chcemy sami dotrzeć do pewnej informacji prawnej, to portal daje również dostęp do archiwum, które zawiera pomoc prawną dotyczącą najczęstszych problemów prawnych oraz takich, które w powodzeniem możemy rozwiązać sami.