Przepisy pracownicze

bank-note-946395__340-1W odniesieniu do niektórych grup pracowniczych przepisy odrębne przewidują korzystniejsze warunki uzyskania odprawy rentowej lub emerytalnej np.: na podstawie art. 28 ustawy z dnia 16 września 1982 r. o pracownikach urzędów państwowych urzędnikowi państwowemu przechodzącemu na emeryturę lub rentę z tytułu niezdolności do pracy przysługuje jednorazowa odprawa: po 10 latach pracy w urzędach ? wysokości dwumiesięcznego wynagrodzenia; po 15 latach pracy w urzędach ? w wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia; po 20 latach pracy w urzędach ? w wysokości sześciomiesięcznego wynagrodzenia.  Omawiana odprawa jest świadczeniem jednorazowym w tym znaczeniu, że pracownik może nabyć do niej prawo jedyny raz w trakcie kariery zawodowej. Pracownik, który otrzymał odprawę w związku z przejściem na rentę (emeryturę), a następnie podjął zatrudnienie, które ustało w związku z przejściem na emeryturę (rentę) ? odprawy ponownie nie dostanie. Nie ma przy tym znaczenia, czy prawo do odprawy rentowej lub emerytalnej powstało u tego samego, czy też u różnych pracodawców. Jeżeli jednak pracownik był zatrudniony u kilku pracodawców i jednocześnie u wszystkich przechodzi na rentę lub emeryturę, to odprawa przysługuje mu od każdego z tych pracodawców. Przyjmuje się, że w sytuacji, gdy pracownik otrzymał już odprawę, a następnie u nowego pracodawcy nabyłby prawo do wyższej odprawy (np. na podstawie układu zbiorowego pracy), to od nowego pracodawcy przysługuje mu świadczenie w wysokości różnicy między tą odprawą a otrzymaną wcześniej.  Funkcją omawianej odprawy jest złagodzenie skutków materialnych i moralnych zmiany statusu osoby czynnej zawodowo, która staje się biorcą świadczeń długoterminowych z ubezpieczenia społecznego nie równoważących wcześniej pobieranego wynagrodzenia za pracę. Zapraszamy na forum prawne aby uzyskać więcej informacji.

Rezydencja podatkowa

airplane-882367__340Pierwsze kryterium to liczba dni – 183 dni w roku podatkowym. Niekoniecznie muszą być spędzone w Polsce łącznie – liczy się suma tych dni w całym (polskim) roku podatkowym.  Drugie kryterium, to posiadanie w Polsce tzw. ośrodka interesów życiowych, na który składa się centrum interesów osobistych (rodzina, przyjaciele, pasja, życie kulturalne, itp.) oraz centrum interesów gospodarczych (zatrudnienie, firma, działalność gospodarcza).  Spełnienie choćby jednego z tych kryteriów powoduje, że jesteśmy rezydentami polskimi. Oczywiście nie oznacza to, że automatycznie przestajemy być rezydentami holenderskimi… Możemy mieć bowiem podwójną rezydencję podatkową, ale opodatkowani od wszystkich swoich dochodów możemy być tylko w jednym kraju.  Co więc w przypadku podwójnej rezydencji? Gdzie się rozliczamy – w PL, czy w NL? Zobaczmy w umowie o unikaniu podwójnego opodatkowania art. 4 ust 2. Wyraźnie mówi on, że jeżeli osoba ma dwa miejsca zamieszkania dla celów podatkowych, to uważa się, że ma ona miejsce zamieszkania w tym kraju, w którym posiada stałe miejsce zamieszkania, a jeżeli nie można ustalić, gdzie posiada ona stałe miejsce zamieszkania, to pod uwagę bierze się to państwo, z którym ma ona ściślejsze powiązania osobiste i gospodarcze (ośrodek interesów życiowych). A więc widzimy, że powracamy do punktu wyjścia: dochody opodatkowane są w całości w tym Państwie, w którym podatnik posiada ośrodek interesów życiowych. Nawet, jeżeli za granicą przebywa więcej niż 183 dni w roku, to jeśli jego rodzina (centrum osobiste) stale zamieszkuje w kraju, to wciąż ma on obowiązek rozliczenia się w Polsce od całości swoich dochodów.  A zatem osoba uzyskująca dochody w NL, jeżeli jest polskim rezydentem podatkowym, albo podwójnym rezydentem ale zobowiązanym do rozliczenia w PL na mocy umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, powinna złożyć deklarację PIT-36 (oraz PIT-ZG) w Polsce i rozliczyć na niej dochody uzyskane w Holandii.  2. Jak się rozliczamy  Dochody holenderskie rozliczamy stosując metodę unikania podwójnego opodatkowania, zwaną metodą zaliczenia.W dużym skrócie polega ona na tym, że od podatku obliczonego wg polskich przepisów do ogólnej sumy dochodów, odejmujemy podatek zapłacony w Holandii. Ta metoda unikania podwójnego opodatkowania występuje w umowie PL-NL w wariancie „proporcjonalnym” (art. 23 ust. 5) Oznacza to więc, że od obliczonego podatku odjąć możemy podatek zapłacony za granicą do wysokości proporcji, w jakiej pozostaje dochód zagraniczny do ogólnej sumy dochodów.  3. Czy stosujemy ulgi i odliczenia? Ulga Abolicyjna  Tak! Przy rozliczaniu zagranicznych dochodów przysługują nam wszystkie ulgi, które przewiduje prawo polskie. A jakie są najważniejsze?  Przede wszystkim tzw. Ulga Abolicyjna (art. 27g ustawy o PIT), która pozwala na to, by całkowicie (w pewnych okolicznościach) zwolnić podatnika z polskiego podatku od holenderskich dochodów. Ulga ta została prowadzona, aby zrównać obciążenie podatkowe osób rozliczających się metodą zaliczenia, do osób korzystających z metody wyłączenia zagranicznych dochodów z opodatkowania w Polsce, z zachowaniem progresji. Wynikiem skorzystania z tej ulgi będzie więc objęcie podatnika takim samym zakresem opodatkowania (no, prawie takim samym – o czym niżej), jak gdyby „podlegał on” metodzie wyłączenia.  Co jest tutaj szczególnie ważne.

Przepisy i opłaty drogowe

architecture-875338__340Opłaty za przejazd autostradą nie są niczym nowym. W Polsce jednak już niebawem będzie się także płaciło za przejazd „ekspresówką”. Kiedy to nastąpi i kto będzie opłatom podlegał?  Według nowych przepisów, które wprowadza ustawa o Elektronicznym Systemie Poboru Opłat w Polsce z 2008 roku, trzeba będzie płacić nie tylko za przejazd autostradą, ale i za przejazd drogami krajowymi tzw. „ekspresówkami”. Wprowadzenie takich zmian ułatwiła dyrektywa Unii Europejskiej. Według niej za użytkowanie dróg mają płacić także właściciele samochodów dostawczych i autobusów,  nie tylko samochodów ciężarowych, system opłat elektronicznych ma być jednolity w całej Unii, a powinien zacząć obowiązywać już od 2009 roku. Nowe przepisy w Polsce w życie wejdą jednak najwcześniej w 2011 roku. Z komunikatu Ministerstwa Infrastruktury można się dowiedzieć, że opłaty będą pobierane elektronicznie tylko od pojazdów powyżej 3,5 tony. Dlatego mimo pojawiających się ostatnio informacji, przepis ten nie dotyczy samochodów osobowych. Także kierowcy na razie  nie powinni się martwić. Autostrad w Polsce wiele nie ma, dlatego takie rozwiązanie z pewnością przyczyni się do podreperowania budżetu państwa. Aczkolwiek, o ile kierowcy samochodów osobowych mogą odetchnąć z ulgą, to dla właścicieli firm transportowych takie rozwiązanie zdecydowanie nie jest  dobrą wiadomością. Kolejny wysoki podatek może doprowadzić do tego, że kierowcy samochodów ciężarowych zamiast zapłacić, wybiorą gorsze, ale tańsze drogi. To z kolei może przyczynić się do sparaliżowania ruchu w miastach i pogorszenia stanu nawierzchni dróg. Jak to będzie wyglądać w praktyce okaże się w 2011 roku.

Prace badawcze

architecture-875367__340Koordynatorem tych badań byłby Centralny Instytut Ochrony Pracy, który mógłby również sam wykonywać badania. Wg. Solidarności, powierzenie CIOP koordynacji prac badawczych z przyznaniem mu możliwości realizacji konkretnych projektów naruszy zasadę swobodnej konkurencji.  „Mając taką możliwość, Instytut będzie sam sobie przyznawał zlecenia na poszczególne badania. Dlatego konieczne jest rozdzielenie wykonawstwa od koordynacji. Błędem jest też odstępstwo od ustawy o Zamówieniach publicznych” – powiedział na posiedzeniu Zespołu ekspert Solidarności Henryk Nakonieczny.  Prof. Danuta Koradecka z CIOP wytłumaczyła, że koordynacja będzie miała tylko charakter administracyjny, kontrolę nad wszystkimi badaniami z zakresu bezpieczeństwa pracy będzie sprawował ZUS.  „Największym problemem jest to, że w przyszłym roku na prewencję związaną z bezpieczeństwem pracy w budżecie ma być przeznaczone tylko 1 mld zł, podczas gdy ZUS wnioskował o 6 mld zł” – powiedziała PAP prof. Koradecka.  Poinformowała, że w 2008 r. w Polsce było ponad 104 tys. wypadków przy pracy. W tym czasie wypłacono 4,7 mld zł z tytułu odszkodowań za wypadki przy pracy oraz na świadczenia rehabilitacyjne.  Zdaniem Pani profesor porawę bezpieczeństwa pracy mogą przynieść: rozwój technologiczny, elastyczne formy zatrudnienia, jak np. telepraca, szkolenia specjalistów BHP, szczegółowe analizy rynku pracy oraz zachowań które związane są z zatrudnieniem, potrzeba stałego monitoringu przestrzegania zasad BHP w zakładach, a nie tylko doraźne kontrole Państwowej Inspekcji Pracy, które są nie wystarczające.

Skargi do Państwowej Inspekcji Pracy

draw-1034870__340Skargę do Państwowej Inspekcji Pracy składa się piśmie, ale można zrobić to także ustnie. Jeżeli wybierzesz skargę ustną, to w inspektoracie stawiasz się osobiście. Inspektor na podstawie uzyskanych od ciebie informacji sporządzi pismo.  Szanse na pozytywne załatwienie swojej sprawy, zwiększysz podając jak najwięcej informacji. By Inspekcja Pracy przeprowadziła kontrolę w zakładzie pracy, muszą być ku temu podstawy.  Jeżeli zgłaszasz się ze sprawa nie wypłaconego wynagrodzenia za pracę, musisz podać kwotę zaległości. Obliczysz ją sam dodając wszystkie składniki swojego wynagrodzenia : premię, ryczałty, ekwiwalenty za urlop wypoczynkowy itp. Jeżeli nie masz pojęcia o swoich zarobkach, masz prawo na podstawie art 85&5 K.p domagać się wglądu w dokumentacje na podstawie której wyliczono twoje wynagrodzenia za pracę.  Jeżeli pracodawca naruszył wobec ciebie inne przepisy Kodeksu pracy, również możesz złożyć na niego skargę do Państwowej Inspekcji Pracy. Może to być np. skarga o mobbing. Jeżeli uważasz, że że zostałeś poddany mobbingowi w pracy, złóż najpierw skargę do pracodawcy. Opisz jakie działania i zachowania twoich przełożonych lub osób z tobą współpracujących są według ciebie mobbingiem.   W skardze wskazujesz osoby, które są sprawcami mobbingu z imienia i nazwiska. Musisz także uzasadnić skargę i podać dowody, które potwierdzą, że działania lub zachowania, które opisujesz rzeczywiście mają lub miały miejsce.  Pracodawca musi przyjąć i podjąć odpowiednie kroki, gdy otrzyma od ciebie prawidłowo sporządzoną i podpisaną skargę.

Odprawy rentowe i emerytalne

cash-1138036__340Odprawy rentowe i emerytalne zostały wprowadzone w sposób powszechnie obowiązujący przez ustawę z dnia 2 lutego 1996 r. nowelizującą Kodeks pracy.  Odprawy rentowe i emerytalne zostały wprowadzone w sposób powszechnie obowiązujący przez ustawę z dnia 2 lutego 1996 r. nowelizującą Kodeks pracy. Poprzednio obowiązywały wyłącznie z mocy szczególnych przepisów o wynagrodzeniu w zakresie przez nie określonym, aczkolwiek w gospodarce uspołecznionej z mocy układów zbiorowych pracy lub innych przepisów były ostatnio prawie regułą.  Obecnie obowiązujący Kodeks pracy zobowiązuje wszystkich pracodawców do wypłacenia odprawy pieniężnej na rzecz pracowników odchodzących na emeryturę lub rentę z tytułu niezdolności do pracy. Odprawa ta jest więc świadczeniem powszechnym w tym sensie, że przysługuje w wysokości określonej w Kodeksie pracy każdemu pracownikowi spełniającemu przesłanki do jej otrzymania, niezależnie od tego, u jakiego pracodawcy jest on zatrudniony. Zgodnie z art. 92 k.p. pracownikowi spełniającemu warunki uprawniające do renty z tytułu niezdolności do pracy lub emerytury, którego stosunek pracy ustał w związku z przejściem na rentę lub emeryturę, przysługuje odprawa pieniężna w wysokości jednomiesięcznego wynagrodzenia. Odprawa ta przysługuje w stałej, wskazanej w przepisie wysokości, niezależnie od stażu pracy, wymiaru czasu pracy, czy podstawy prawnej świadczenia pracy (umowa o pracę, powołanie, wybór, spółdzielcza umowa o pracę). Zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 29 maja 1996 r. w sprawie sposobu ustalania wynagrodzenia w okresie niewykonywania pracy oraz wynagrodzenia stanowiącego podstawę obliczania odszkodowań, odpraw, dodatków wyrównawczych do wynagrodzenia oraz innych należności przewidzianych w Kodeksie pracy, do obliczenia wysokości odprawy rentowej lub emerytalnej stosuje się zasady obowiązujące przy obliczaniu ekwiwalentu pieniężnego za urlop wypoczynkowy.

Opodatkowanie odsetek

coins-912720__340Problem opodatkowania odsetek powstałych na rachunkach bankowych oraz na lokatach za granicą jest również mało znany i być może budzi więcej kontrowersji niż temat obowiązkowego zwrotu zagranicznego podatku polskiemu fiskusowi. Wiąże się to głównie z tym, że w wyniku wejścia w życie abolicji podatkowej mówiono w mediach, że skorzystanie z tej abolicji powoduje umorzenie zaległości podatkowej, i że to rozwiązuje całkowicie problem ukrywanych dochodów zagranicznych. To uspokoiło większość osób, pracujących za granicą, a tymczasem fiskus ściąga należności od wszystkich, którzy nie opodatkowali swoich odsetek (niestety problem ten dotyczy wszystkich osób uzyskujących tego rodzaju zagraniczny dochód bez względu na metodę unikania podwójnego opodatkowania). Podstawą do opodatkowania dochodu z odsetek zagranicznych jest ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych (art. 30a).  Wynika z tego, że osoby uzyskujące w Holandii dochód z odsetek (czy to na rachunku bankowym, czy też na lokacie, albo z innego źródła) powinny go opodatkować w Polsce z uwzględnieniem metody unikania podwójnego opodatkowania, tj. metody zaliczenia. Przypomnę, że polega ona na tym, że od podatku obliczonego według polskiej stawki podatkowej – która wynosi 19% – odejmuje się podatek zapłacony za granicą (albo pobrany za granicą przez płatnika – instytucję finansową), nie więcej jednak, niż do wysokości kwoty podatku obliczonego według polskiej stawki.  Ważne są tu jeszcze dwie rzeczy. Po pierwsze zobowiązanymi do zapłaty podatku od odsetek są wyłącznie polscy rezydenci podatkowi, a po drugie – stawka podatku zapłaconego za granicą powinna wynikać z umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, która wyraźnie reguluje stawkę tego podatku (zazwyczaj niższą) dla nierezydentów (art. 11 umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania z Holandią).  Opodatkowaniu z odsetek nie podlega przedsiębiorca, gdyż tego rodzaju dochód jest u niego opodatkowany jako typowy dochód z działalności gospodarczej.

Poszkodowani w pracy

cog-790217__340Czasami zdarzają się różnego rodzaju nieszczęścia. Bywa, że sprawcą jest los, ale często jest to czyjaś wina. Rzadko zamierzona, chociaż i tak się zdarza.  Gdy zdarzy się tragiczny wypadek, osoby poszkodowane, nie dość że mają ogromne bezpośrednie problemy, to jeszcze najczęściej muszą zmierzyć się z bezdusznością urzędników i bezwzględnością systemu, który jest przecież o wiele silniejszy.  W przeważającej ilości przypadków, poszkodowani nawet nie wiedzą o możliwościach, których nie wykorzystali. Zamierzam przestawić w kolejnych artykułach przypadki zakończone częściowym, bo jednak smutnym sukcesem.  W 2005 roku, na strzeżonym przejeździe kolejowym, pociąg zmiażdżył samochód zabijając na miejscu kierowcę, który osierocił trójkę uczących się dzieci. Praktycznie biorąc, był jedynym żywicielem rodziny, jako że żona zajmowała się przede wszystkim domem i dorabiała w pobliskim sklepie za minimalną płacę.  Jego śmierć to nie tylko tragedia dla rodziny, ale również drastyczne pogorszenie sytuacji materialnej.  Czy w takiej sytuacji można jakoś sobie poradzić? Za granicą, a przede wszystkim w USA, gdzie prawo, a właściwie cały aparat prawniczy, są po stronie poszkodowanych, odszkodowania w takich przypadkach bywają ogromne. A w Polsce? Często nic albo kilka tysięcy na odczepnego. Zwłaszcza, że załamani ludzie nie mają siły na dochodzenie swoich praw, a nawet o nich nie wiedzą.  W tym przypadku sprawa trafiła przypadkowo w ręce specjalisty. Mimo to boje z PKP trwały ponad dwa lata. Podstawowym punktem obrony PKP, był sam fakt wjechania na przejazd. Jeśli wjechał i zginął, to znaczy że nie zachował należytej uwagi, czyli jego wina. To że szlaban był otwarty, pociąg zasłonięty przez budynek kolejowy, a nieświadoma nadjeżdżającego pociągu dróżniczka pokazywała wolny przejazd, to przecież sprawy drugorzędne.  Ostateczny wynik, jak na polskie warunki zakończył się spektakularnym sukcesem. Rodzina zabitego otrzymała 170.000 złotych odszkodowania. Czy to dużo? Bardzo dużo, gdy nie ma środków na życie. Bardzo mało, jeżeli uwzględnić to co utracone i nieprzeliczalne.  Czy była to trudna sprawa? – zwracam się do mecenasa Pawła Rybińskiego, który prowadził tą sprawę.  Jak każda sprawa tego typu na pewno trudna nie tylko z ludzkiego (śmierć człowieka jest zawsze trudna do zaakceptowania) ale również z prawniczego punktu widzenia. Trzeba bowiem precyzyjnie określić jakie wymierne finansowe skutki wiążą się z tego typu zdarzeniem dla rodziny zmarłego. Należy pamiętać, że precyzyjne ich wykazanie, w tym pogorszenia się perspektyw życiowych zony i dzieci zmarłego, pozwala w dalszej kolejności udowodnić swoje racje przed sądem i doprowadzić do zasądzenia odszkodowania.  Czy w porównaniu z innymi podobnymi sprawami kwota odszkodowania jest niższa, wyższa czy porównywalna?  Kwoty zasądzone w tym wypadku odpowiadają innym wypadkom z którymi miałem do czynienia. Można przyjąć, mówię to z własnej praktyki, kwoty odszkodowań zasądzanych z roku na rok ulegają zwiększeniu.  Jak Pan ocenia – czy wiele podobnych spraw mogło by dać o wiele większy efekt?  Zdecydowanie. Rośnie bowiem praktyka sadów w orzekaniu w takich sprawach. Jednocześnie ubezpieczyciele częściej uginają się przed groźbą procesu sądowego.  Czy nie uważa Pan, że wielu ubezpieczycieli czy winowajców wypłaca znacznie mniejsze odszkodowania niż powinni, ograniczając się do pokrycia wyłącznie bezpośrednich strat związanych z naprawą pojazdu?  Ponownie odwołam się do praktyki. Kwoty zasądzane są niejednokrotnie wielokrotnie wyższe niż oferowana przez towarzystwa ubezpieczeń w „pierwszym odruchu współczucia”.

Renta rodzinna

coins-1164601__340Renta rodzinna przysługuje po osobie, która w chwili śmierci miała ustalone prawo do emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy lub spełniał warunki do uzyskania jednego z tych świadczeń.  Uprawnionymi do renty rodzinnej są:  Dzieci własne lub przysposobione, dzieci drugiego małżonka, które nie ukończyły 16 lat (jeżeli się uczą 25 lat) i bez względu na wiek jeżeli są niezdolne do pracy przed ukończeniem 16 roku życia lub w czasie nauki w szkole do ukończenia 25 lat  Wnuki, rodzeństwo i inne dzieci, które przyjęto na wychowanie i utrzymanie, przed ukończeniem przez nie pełnoletności, jeśli spełniają takie warunki jak dzieci własne i przyjęto je na wychowanie co najmniej na rok przed śmiercią ubezpieczonej osoby (chyba że zmarły zginął w wypadku). Nie mogą przy tym być uprawnione do renty po zmarłych rodzicach..  Wdowa, wdowiec – jeżeli w chwili śmierci męża miała ukończone 50 lat lub była niezdolna do pracy lub wychowuje co najmniej jedno z dzieci, wnuków lub rodzeństw uprawnionych do reny rodzinnej po zmarłym, które nie ukończyły 16 lat, 18 jeżeli się uczą, lub są całkowicie niezdolne do pracy…  Do renty rodzinnej ma prawo także wdowa, która osiągnie wymagany wiek lub stanie się inwalidką w ciągu 5 lat od śmierci męża lub zaprzestania wychowywania dzieci…  Jeżeli wdowa była rozwiedziona z mężem lub nie istniała między nimi wspólność ustawowa, ma wtedy ona prawo do renty rodzinnej po nim tylko wówczas . gdy oprócz wyżej wymienionych warunków, sąd przyznał jej na siebie alimenty…  Jeżeli nie spełnione są warunki do otrzymania renty rodzinnej, a osoba nie ma z czego żyć, może otrzymać okresową rentę rodzinną przez rok po śmierci męża…  Wysokość renty rodzinnej  dla jednej osoby – 85 % świadczenia, które przysługiwałoby zmarłemu dla dwóch osób – 90 % świadczenia, które przysługiwałoby zmarłemu dla trzech i więcej osób – 95 % świadczenia, które przysługiwałoby zmarłemu  Od 1 marca 2009 r. najniższa renta rodzinna wynosi 675,10 zł.

Obowiązki wobec państwa

brick-82918__340Choć zapewne znajdzie się wielu zwolenników obowiązku rejestracji pojazdów sam uważam je za niewłaściwe, a przynajmniej obowiązek rejestrowania pojazdów, fakt że pozwala to niekiedy złapać i udowodnić winę złodziejowi samochodów oczywiście jest tutaj brany pod uwagę lecz uważam że rynek sam znalazł by lepszy nie przymusowe i co za tym idzie pewnie i tańszy sposób zapobiegania kradzieżom. Jednak nie podoba mi się to z punktu widzenia wolnościowca który uważa że obywatel nie ma żadnych większych obowiązków wobec państwa niż w najgorszym stopniu zapłacenie niskiej daniny w zamian za zamieszkiwanie terenów będących pod jurysdykcją państwową. Uważam iż skoro każdy może zarządzać swoim dobytkiem i jego to jego dobytek państwo nie ma prawa w niego ingerować, tym bardziej przyznawać sobie kompetencji do numerowania i spisywania wartości należących do obywatela. Sam doskonale zdaje sobie sprawę z tego sprawę lecz wart przypomnienia jest fakt iż jeszcze kilka stuleci temu również w Polsce państwo nie miało żadnych wglądów do akt księgowych firm, argumentowano to mówiąc „a co jeśli konkurent ma znajomego urzędnika i pozna wszystkie moje dane księgowe? Kontakty, kontrahentów oraz klientów co może być niezwykle niebezpieczne dla mnie i mojego biznesu?”, tak więc dzisiejsze składanie zeznań podatkowych niegdyś i moim zdaniem słusznie zostało by wyśmiane.